Policjanci patrolujący miasto skontrolowali kierowcę Toyoty. Okazało się, że on oraz jego pasażer posiadają nielegalne substancje odurzające.
W ubiegłą sobotę (26 grudnia) na ulicy Słowiczyńskiej siemiatyccy policjanci zatrzymali do kontroli kierującego osobową Toyotą. - Mundurowi podejrzewali, że osoby w pojeździe mogą posiadać narkotyki. W trakcie prowadzonej kontroli, przypuszczenia funkcjonariuszy potwierdził się. 47-letni kierujący w kieszeni kurtki miał tabletki. Z kolei przy 30-letnim pasażerze, policjanci znaleźli torebkę foliową z zawartością białego proszku. - informuje st. sierż. Kamil Jaroć, rzecznik KPP Siemiatycze.
Badanie wykazało, że zabezpieczone przez funkcjonariuszy substancje to ekstazy i amfetamina. Kierowca auta został poddany badaniu trzeźwości. Nie był pod wpływem alkoholu, ale pod działaniem metamfetaminy.
- W trakcie przeszukań, w mieszkaniu 47-latka, policjanci znaleźli susz roślinny oraz substancje koloru różowego, które ukrył pod łóżkiem. Policjantom w znalezieniu narkotyków pomógł policyjny pies tropiący. Wstępne badanie narkotesterem wykazało, że zabezpieczone narkotyki to blisko 5 gramów marihuany i ponad gram MDMA. - pisze rzecznik.
Mężczyznom przedstawiono zarzuty posiadania narkotyków. Kierowca usłyszał dodatkowo zarzut kierowania pojazdem pod wpływem środków odurzających. Mężczyznom może grozić do 3 lat pozbawienia wolności.