Kierowca ciężarówki usłyszał hałas dochodzący z naczepy. Okazało się, że ukryli się w niej nielegalni imigranci. Jak ustaliła policja, mężczyźni wsiedli do niej w Rumunii.
Kierowca ciężarówki podróżujący z Bułgarii na Litwę zatrzymał się na stacji paliw przy ulicy Ciechanowieckiej w Siemiatyczach. Zauważył wówczas, że w naczepie jego samochodu znajdują się "nieproszeni goście". Postanowił powiadomić o tym policję.
Zadysponowany na miejsce patrol potwierdził zgłoszenie. W naczepie znajdowało się pięciu mężczyzn z Afganistanu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że do naczepy wsiedli w Rumunii.
Do zdarzenia doszło w sobotę (21 listopada) około godziny 13. Sprawą zajmuje się obecnie straż graniczna.