Zatrzymano ich dzień po dniu. Obaj podróżowali francuskimi samochodami i nie mieli zapiętych pasów. Jak się okazało, obaj wsiedli za kierownicę po spożyciu alkoholu.
W poniedziałek (23 listopada) po godzinie 13 na ulicy Kościuszki w Siemiatyczach funkcjonariusze drogówki zatrzymali do kontroli 46-letniego kierowcę Reanulta. Powodem był brak zapiętych pasów bezpieczeństwa. Szybko wyszło na jaw, że kierowca jest pod wpływem alkoholu. Alkomat wykazał prawie dwa promile w jego organizmie.
Dzień później (24 listopada) po godzinie 16 na tej samej ulicy zatrzymano kolejnego kierowcę auta marki Renault. Powód był taki sam - niezapięte pasy. Podczas kontroli okazało się, że 26-letni kierowca z gminy Mielnik także jest pod wpływem alkoholu. "Wydmuchał" ponad pół promila.
Obaj kierowcy stracili prawa jazdy. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi im do 2 lat więzienia.