Pracownica komendy przyczyniła się do zatrzymania pijanego kierowcy. Kobieta jechała za nim i przekazywała policjantom informacje na temat miejsca, w którym znajduje się obecnie amator jazdy "na podwójnym gazie".
W niedzielę (1 listopada) po godzinie 16 dyżurny siemiatyckiej policji otrzymał zgłoszenie od pracownicy miejscowej jednostki. Kobieta relacjonowała, że zauważyła nietrzeźwego kierowcę, który zmierzał do centrum. - Zgłaszająca jechała za Volvo, informując policjantów w jakim kierunku jadą. Chwilę później kierowca został zatrzymany do kontroli - czytamy na stronie KPP Siemiatycze.
Funkcjonariusze przeprowadzili badanie trzeźwości, które wykazało, że 34-letni kierowca, mieszkaniec gminy Czeremcha miał w organizmie ponad 2,7 promila alkoholu.
Mężczyzna stracił uprawnienia do kierowania. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu nawet do dwóch lat więzienia.